|
4/27/2026 Rozmowa do Forbes WomenPoniżej całość rozmowy, której fragmenty ukazały się w kwietniowym numerze Forbes Women:
1. Skąd w ogóle wzięła się praktyka dark retreat? Praktyka wielodniowego przebywania w ciemności wywodzi się z tradycji tybetańskiego buddyzmu. W klasycznym podejściu odosobnienie w ciemności trwało 49 dni i było zaawansowaną praktyką medytacyjną - podczas każdego tygodnia praktykujący wykonywali określone wizualizacje, często połączone z technikami oddechowymi. Celem było pojawienie się spontanicznych doświadczeń wizyjnych. Nie była to więc forma odpoczynku ani terapii, ale raczej intensywna praktyka kontemplacyjna, zarezerwowana dla doświadczonych praktykujących, z jasno określonymi celami i metodami. Najstarsze zachowane teksty opisujące tę praktykę pochodzą sprzed 1000 lat, więc ma ona długą udokumentowaną tradycję. 2. W jaki sposób trafiła ona na Zachód i stała się modnym trendem ostatnich lat? Na Zachód praktykę tę przeniósł w latach 60. XX wieku niemiecki antropolog Holger Kalweit, opisując ją pod nazwą Dunkeltherapie. Równolegle rozwijała się naukowa tradycja badań nad ograniczoną stymulacją sensoryczną, zapoczątkowana w latach 50. przez Donalda Hebba i jego zespół na McGill University. Początkowo nazywana „deprywacją sensoryczną", z czasem zyskała łagodniejszą i trafniejszą nazwę Restricted Environmental Stimulation Technique (REST), gdy okazało się, że ograniczenie bodźców nie jest z natury szkodliwe, lecz może mieć zastosowania terapeutyczne, m.in. w leczeniu uzależnień. Szczególnie dobrze odosobnienia w ciemności przyjęły się w Czechach, gdzie funkcjonuje ponad dwadzieścia ośrodków, a praktyka znana jest pod nazwą terapie tmou („terapia ciemnością"). Współczesne odosobnienia różnią się zarówno od tybetańskiego oryginału, jak i od klasycznych protokołów REST. Trwają zwykle 4–7 dni (a sesje REST - 24 - 72 godzin), nie wymagają specyficznej praktyki religijnej, a uczestnicy mogą swobodnie się poruszać, ćwiczyć, medytować. Uczestnik przebywa sam w przystosowanym pomieszczeniu, w całkowitej ciemności, bez dostępu do urządzeń elektronicznych. Co istotne - w odróżnieniu od wielu odosobnień grupowych, podczas pobytu w ciemności nie ma żadnego harmonogramu. Nie ma dzwonków, wspólnych posiłków o wyznaczonych porach, nie ma struktury zewnętrznej. Uczestnik je, gdy jest głodny, śpi, gdy tylko ma ochotę itd. Struktura doświadczenia nie jest narzucona z zewnątrz, ale wyłania się od wewnątrz. Popularność tego rodzaju doświadczeń rośnie w kontekście szerszego zainteresowania praktykami mindfulness i detoksem cyfrowym. 3. Jakie korzyści możemy osiągnąć, stosując dark retreat? Pierwszą i najczęściej relacjonowaną korzyścią jest głęboki odpoczynek i regeneracja. W pierwszych dobach uczestnicy śpią znacznie więcej niż zwykle - badania laboratoryjne pokazują nawet 58% czasu poświęconego na sen w pierwszych 72 godzinach w ciemności, co pozwala na nadrobienie chronicznego deficytu snu. Dla wielu osób odosobnienie staje się przede wszystkim doświadczeniem głębokiego odpoczynku: otrzymywania zamiast robienia. Drugą udokumentowaną korzyścią jest wzrost uważności (mindfulness). Przeprowadzone przeze mnie i dr Marka Malůša badanie na 88 uczestnikach dark retreatów wykazało istotny statystycznie wzrost poziomu uważności utrzymujący się co najmniej miesiąc po zakończeniu pobytu. Ciemność wyostrza również zmysły. W jednym z badań po 5 dniach deprywacji wzrokowej uczestnicy lepiej rozpoznawali znaki Braille'a, a ich kora wzrokowa zaczęła przetwarzać bodźce dotykowe. Badania laboratoryjne dokumentują też poprawę percepcji słuchowej już po 90 minutach ciemności. Zmieniają się też doznania smakowe - np. następuje wzrost wrażliwości na smak słodki. Wszystkie te zmiany wracają do normy po przywróceniu światła. Być może najcenniejszą, choć najtrudniejszą do zmierzenia, korzyścią jest pogłębione samopoznanie. Uczestnicy często opisują pojawienie się ważnych refleksji dotyczących ich życia, nawyków emocjonalnych czy potrzeb, możliwych do zauważenia dopiero po usunięciu codziennych bodźców i rozpraszaczy. Co ciekawe, Suedfeld i Bow (główni badacze zajmujący się metodą REST) opisali analogiczny fenomen już w badaniach nad klasycznym, krótszym REST: uczestnicy programów np. rzucania palenia spontanicznie relacjonowali pozytywne zmiany w zupełnie innych obszarach życia, np. poprawę relacji rodzinnych, większą asertywność, podjęcie aktywności fizycznej. Autorzy uznali te „efekty uboczne" za na tyle powszechne i znaczące, że zasugerowali odwrócenie perspektywy: to właśnie ogólna poprawa w rozwiązywaniu problemów życiowych może być głównym efektem ograniczonej stymulacji, a nie tylko zmiana jednego konkretnego zachowania. 4. Czy są już badania potwierdzające pozytywne działanie tego rodzaju terapii? Odosobnienia w ciemności nie są na ten moment wystandaryzowaną metodą terapeutyczną. Raczej należy je rozumieć jako kontekst, który wspiera wewnętrzną pracę osoby. Badania naukowe dotyczące konkretnie dark retreatów (wielodniowych pobytów w ciemności) są wciąż nieliczne, ale istniejące wyniki są obiecujące. Niedawno wraz z dr Markiem Malůšem ukończyliśmy projekt, gdzie 123 uczestników z ośrodków w Czechach i na Słowacji wypełniało standaryzowane kwestionariusze psychologiczne w trzech momentach czasu: tydzień przed pobytem, tydzień po i miesiąc po. Wyniki pokazały istotne statystycznie obniżenie poziomu lęku, objawów depresyjnych i odczuwanego stresu. Największy efekt dotyczył stresu, następnie lęku, a potem depresji. Co ważne, pozytywne zmiany utrzymywały się miesiąc po pobycie - poziom lęku i depresji pozostał na obniżonym poziomie, a stres, choć nieznacznie wzrósł po powrocie do codzienności, nadal był wyraźnie niższy niż przed retreatem. Nasze wcześniejsze badanie na 88 uczestnikach czeskiego ośrodka dark retreat wykazało istotny wzrost uważności mierzony kwestionariuszem FFMQ-15, utrzymujący się w badaniu kontrolnym po miesiącu. Należy jednak zaznaczyć, że oba badania nie miały odpowiedniej grupy kontrolnej, a uczestnicy sami się zgłaszali i płacili za pobyt - co oznacza możliwy wpływ oczekiwań i efektu placebo. Są to ograniczenia, które planujemy zaadresować w przyszłych projektach. Tym niemniej są to największe współcześnie prowadzone badania tego typu na świecie, a ich wyniki są spójne wewnętrznie i między sobą. Istnieje też sporo starszych badań, z lat 80 czy 90 dotyczących krótszych pobytów w ciemności – najczęściej około 24h. Wyniki te sugerują, że metoda ta może być dobrym wsparciem dla innych technik terapeutycznych i podwyższać ich skuteczność. 5. Czy taka terapia jest dla każdego? Raczej nie. Dark retreat wymaga pewnej gotowości psychicznej i nie powinien być traktowany jako uniwersalna metoda dla każdego. W mojej opinii te odosobnienia najlepiej sprawdzają się u osób, które już mają jakieś doświadczenie w pracy ze sobą - czy to medytacji, czy terapii, lub stosowaniu innych metod. Wtedy odosobnienia w ciemności mogą w dobry sposób wspierać techniki pracy, które osoba już posiada - ponieważ znacznie ułatwiają skupienie uwagi na tym co dzieje się w ciele i umyśle. Natomiast, niezależnie od przygotowania, jest to metoda bezpieczna - osoba w każdej chwili może zapalić światło lub wyjść z domku. Najczęściej sama świadomość takiej możliwości wystarczy, aby odzyskać spokój jeśli pojawią się trudniejsze doświadczenia. Często największą trudnością nie jest żaden intensywny stan świadomości, nad którym trudno zapanować, ale właśnie brak stymulacji - odczuwany jako nuda. Jesteśmy przyzwyczajeni do ciągłej aktywności oraz intensywnej stymulacji, więc brak bodźców może być wyzwaniem - ale też okazją, aby nauczyć się uzyskiwać komfort nawet wtedy, gdy niewiele się dzieje. 6. Czy są jakieś przeciwwskazania dla stosowania odosobnienia w ciemności? Niestety nie ma wielu badań na ten temat, ale jako przeciwwskazanie należy traktować aktywną psychozę lub historię epizodów psychotycznych (deprywacja sensoryczna może nasilić objawy psychotyczne). Podobnie, jako przeciwskazanie uznałbym aktywne myśli samobójcze lub autoagresywne. Działam w założonej w Szwecji organizacji „Darkness Therapy Foundation”, gdzie staramy się między innymi wypracować bezpieczne standardy przeprowadzania odosobnień w ciemności, a także rejestrować ewentualne negatywne reakcje i ustalać z czego wynikały. Na szczęście takich negatywnych reakcji nie ma wiele, ponieważ odosobnienie można w dowolnym momencie przerwać, jeśli doświadczenie robi się zbyt trudne. Uważam, że odpowiedzialny sposób prowadzanie odosobnień wymaga informowania uczestników, aby nie próbowali wytrzymać do końca za wszelką cenę, ale zapalili światło, jeśli czują, że doświadczenie ma negatywny wpływ. Ale takich sytuacji jest bardzo niewiele - tylko kilka procent osób musi z tego powodu przerywać odosobnienia wcześniej. Jeśli ktoś kończy odosobnienie przed czasem, to najczęściej nie wynika to z tego, że doświadczenie przerasta możliwości poradzenia sobie z nim, ale osoba już czuje, że doświadczenie naturalnie się dopełniło i nie ma potrzeby go przedłużać, albo niektórzy przerywają bo się zbytnio nudzą. Szacuję, że kilkanaście procent uczestników kończy dzień lub dwa wcześniej niż zakładali z takich właśnie powodów. 2/17/2025 Odosobnienia w ciemności a mindfulnessWraz z dr Markiem Malusem z Uniwersytetu w Trnawie przeprowadziliśmy badanie dotyczące związku odosobnień w ciemności z uważnością (mindfulness). Badanie zostało przeprowadzone na grupie osób 88 osób, które odbyły kilkudniowe odosobnienie w ciemności (średnia długość pobytu - 6 dni). Poziom uważności mierzyliśmy trzykrotnie, za pomocą kwestionariusza FFMQ: przed pobytem, zaraz po odosobnieniu, a także miesiąc po zakończeniu odosobnienia. Wyniki były istotnie wyższe po odosobnieniu w porównaniu z poziomem początkowym, a efekt ten utrzymał się miesiąc po zakończeniu odosobnienia. Badanie zaprezentowaliśmy podczas konferencji, która odbyła się w Walii (The International Conference on Mindfulness, Bangor, UK).
Zachęcamy do lektury posteru konferencyjnego (format pdf): Dark Retreats: Sensory Deprivation and Mindfulness Practice W ostatnim czasie potencjał odosobnień w ciemności zaczyna być doceniany. W wielu miejscach świata powstają ośrodki, gdzie ludzie zamykają się na tydzień w całkowicie wyciemnionych pomieszczeniach. Spędzają dni samotnie, bez odrobiny światła, w ciemności tak pełnej, że nie można ujrzeć własnych rąk przed twarzą.
W samych Czechach istnieje ponad dwadzieścia takich ośrodków, a zapotrzebowanie jest tak duże, że na wolne miejsce trzeba czekać miesiącami. Podobne centra istnieją w większości krajów Europy, a także na pozostałych kontynentach. Zaczynamy życie od trwającego dziewięć miesięcy pobytu w ciemności. A później przychodzimy na świat zaśmiecony nadmiarem hałasu, oświetlenia i ciągłego bycia w gotowości. Nie znamy ciemności, podobnie jak ciszy albo przytomnego bezruchu. Uciekają nam bardzo podstawowe przeżycia. Znamy ich surogaty i przybliżenia, lecz nie znamy ich w pełni. Doświadczenie ciemności, ciszy i prywatności rozwija się z czasem, wymaga czasu. Odosobnienie w ciemności to wakacje od bycia bezustannie podłączonym. To nauka odcinania się; po to aby poznać siebie i zyskać kontrolę nad tym, jak odpowiadamy na oczekiwania innych. Stworzyliśmy świat, w którym ciemność jest luksusem. Pozbyliśmy się ciemności z naszego otoczenia i tym samym pozbawiliśmy magii, która w niej tkwi. Dopiero zaczynamy powoli rozumieć, że doświadczenie ciemności jest potrzebne naszym organizmom. Zaczynamy odkrywać jakie szkody dla zdrowia czyni bezustanne przebywanie w oświetlonych przestrzeniach. Terapeutyczne odosobnienia w ciemności zwyczajowo w języku angielskim są określane jak REST czyli
„Restricted Environmental Stimulation Therapy”. Jest to grupa metod terapeutycznych bazujących na ograniczeniu ilości bodźców, oraz stymulacji z otoczenia. REST zwyczajowo dzieli się na dwie powiązane metody. Floatation REST oraz Chamber REST. Pierwsza z tych metod to krótki, zazwyczaj trwający mniej niż godzinę pobyt w zamkniętej kapsule wypełnionej roztworem soli magnezu. Osoba jest częściowo zanurzona w wodzie, zaś bodźce dźwiękowe i świetlne odcięte są poprzez zamknięcie komory. Druga z metod – czyli Chamber REST – polega na dłuższym pobycie w wygodnym i całkowicie wyciemnionym pomieszczeniu. Obie metody są zbliżone, jednak każda z nich posiada zalety i ograniczenia. Zaletą floatation REST jest krótki czas trwania sesji, co niestety równocześnie uniemożliwia osobie wejście w głębszy proces odpoczynku, samo-obserwacji, oraz pracy nad sobą. Chamber REST wymaga większego zaangażowania czasu – zazwyczaj są to pobyty od 2 dni do tygodnia. Dzięki temu jednak pojawia się możliwość transformacji i zmiany. Spokojnej pracy z procesami, które rozwijają się w czasie odosobnienia i wymagają czasu. Chamber REST jest dzięki temu metodą z ogromnym potencjałem terapeutycznym. Obserwowane wyniki terapii REST to zmniejszenie stresu, odpoczynek i relaksacja, co znajduje odzwierciedlenie w zmniejszonym ciśnieniu krwi, obniżonym pulsie, oraz niższym poziomie hormonów stresu (kortyzol). Publikacje naukowe analizujące łącznie wiele wyników wcześniejszych badań (czyli tzw. meta-analizy) wykazały, że efekt zmniejszenia stresu jest znaczny, oraz wiarygodny – pojawia się w większości publikowanych wyników badań. Oprócz redukcji stresu istnieje wiele innych udokumentowanych korzyści terapii REST. Badania dokumentują korzystne efekty w przypadku bólu, nadciśnienia, depresji, poczucia zmęczenia i wypalenia zawodowego. Inne wyniki badań dokumentują skuteczność REST w przypadku terapii uzależnień, a także zaburzeń lękowych, ataków paniki, zespołu stresu pourazowego oraz anoreksji. Prowadzone są także badania nad zastosowaniem tej metody w leczeniu bezsenności, oraz bólu przewlekłego. Oprócz zastosowań stricte terapeutycznych, metoda REST pomaga zwiększyć poziom twórczego myślenia, jest wykorzystywana jako narzędzie samorozwoju, oraz wspomagania medytacji. Obecnie już dziesiątki publikacji dokumentują skuteczność metody REST. Odnośniki do części z nich znajdują się w zakładce „bibliografia”. Oprócz wyników badań istnieją relacje osób, które doświadczyły terapii REST. Zostały one zebrane oraz opublikowane i stanowią dodatkowy argument świadczący o potencjale metody REST. 7/1/2022 Wizje w ciemnościDeprywacja sensoryczna często prowadzi do niezwykłych przeżyć wizualnych. Halucynacje wzrokowe pojawiają się u większości zdrowych osób w sytuacji, gdy wzrok nie otrzymuje wystarczającej ilości sygnałów ze świata – ze względu na przebywanie w ciemności, wyciemniającą opaskę na oczy, ale też jednorodną stymulację – jak przebywanie w śnieżycy w warunkach polarnych lub lot przez zachmurzoną przestrzeń. Nie każdy doświadcza tego rodzaju doznań i mogą one mieć różne natężenie oraz poziom skomplikowania. Mogą pojawić się już po kilku godzinach odosobnienia, albo dopiero po kilku dniach. Wizje zazwyczaj odbierane są jako interesujące i przyjemne, choć czasem mogą też wzbudzać lęk. Występowanie tego rodzaju wizji jest powszechne i szeroko opisywane zarówno w tradycyjnych testach dotyczących praktyki medytacyjnej w ciemności, współczesnych relacjach uczestników odosobnień, oraz badaniach i publikacjach psychologicznych. Wizje ustępują szybko po zakończeniu pobytu w ciemności, a ich występowanie wyjaśnia się spontaniczną aktywacją kory wzrokowej mózgu przy braku sygnałów docierających z oczu. W tej serii artykułów opisywać będziemy aspekty niezwykłych doświadczeń wizualnych w ciemności, oraz prowadzone w tym obszarze badania. W 2004 roku naukowcy powiązani z Uniwersytetem Harvarda zbadali występowanie doznań wizualnych i halucynacji w sytuacji kilkudniowego przebywania w ciemności.* W eksperymencie uczestniczyło 13 zdrowych osób – bez problemów neurologicznych, psychiatrycznych ani okulistycznych. Było to 8 kobiet i 5 mężczyzn w wieku od 18 do 35 lat. Badani przez pięć dni (96 godzin) mieli założone specjalne wyciemniające gogle, które dodatkowo były obwiązane i zabezpieczone bandażem. Za pomocą dyktafonu rejestrowali w tym czasie swoje przeżycia. Uczestnicy eksperymentu nie wiedzieli, że celem nagrań jest zbadanie częstotliwości występowania halucynacji wzrokowych. Badani podzieleni zostali na dwie grupy – 7 osób każdego dnia angażowało się w czynności związane ze zmysłem dotyku – przez cztery godziny dziennie uczyli się czytać alfabetem Braille’a. Oprócz tego przez dodatkowe dwie godziny wykonywali działania mocno angażujące dotyk – takie jak rzeźbienie w glinie, gry dotykowe lub puzzle. Druga grupa badanych (6 osób) nie uczestniczyła w żadnej z tych aktywności. 10 osób (czyli 77% całej grupy) doznawało halucynacji wzrokowych, które mogły być zarówno proste (np. świetliste punkty) jak i złożone (np. twarze, krajobrazy, przedmioty). Nie było różnic w intensywności albo rodzaju wizji między grupą angażującą dotyk a grupą kontrolną.
Niezwykłe doznania najczęściej pojawiały się już po pierwszym dniu wyciemnienia, zaś uczestnicy eksperymentu zawsze zdawali sobie sprawę z ich nierzeczywistej natury. U niektórych osób kompleksowość oraz wyrazistość wizji rozwijała się wraz z czasem trwania eksperymentu. Pojawianie się i znikanie obrazów było poza kontrolą osób badanych i pojawiały się one zarówno przy otwartych jak i zamkniętych oczach. Treść wizji była często zaskakująca i niepowiązana ze wcześniejszym doświadczeniem osoby. Dla większości osób wizje ustały natychmiast po zakończeniu eksperymentu i zdemontowaniu bandaży oraz opaski zaciemniającej. Tylko u jednej z badanych niezwykłe doświadczenia pojawiały się jeszcze przez kilka godzin po zakończeniu badania. Autorzy publikacji podają przykłady wizji, których doświadczali uczestnicy eksperymentu: Osoba 1 – 29 letnia kobieta – po 12 godzinach zaciemnienia ujrzała zieloną twarz z wielkimi oczami. Doświadczenie wywołało lęk u osoby badanej. Osoba 2 – 24 letni mężczyzna – doświadczał licznych i zróżnicowanych obrazów, które zaczęły się wyłaniać już po kilku godzinach eksperymentu i trwały jeszcze przez kilka godzin po jego zakończeniu. Były to błyski światła, lustra, lampy, drzewa, oraz całe scenerie i pejzaże. Pod koniec drugiego dnia wizje nabrały jeszcze większej intensywności a badany doświadczał ich w sposób ciągły. Były to skomplikowane scenerie, ornamentowane budynki, oraz kreskówkowe postaci. Osoba 3 – 24 letnia kobieta – doświadczyła tylko jednej wizji, ujrzała postać Elvisa Presleya. Osoba 4 – 23 letni mężczyzna – już po kilku godzinach eksperymentu zaczął doświadczać obrazów oraz rozbłysków światła. Widział puzzle, które poruszając się zmieniały kształt oraz kolor. Czwartego dnia ujrzał trójkąt wypełniony kropkami, oraz duży znak X świecący się w tle. Osoba 5 – 29 letnia kobieta – po 24 godzinach eksperymentu widziała świetlne okręgi. Drugiego dnia miała wrażenie, że jest w stanie widzieć własne ręce, które poruszając się pozostawiały świetlisty ślad. Doświadczała również jasnych figur półksiężyca poruszających się w przestrzeni. Osoba 6 – 34 letni mężczyzna – doświadczał licznych wizji, które pojawiały się podczas słuchania Requiem Mozarta. Widział zarys obracającej się czaszki. Ujrzał również postać w ceremonialnej masce - wizja była niezwykle dokładna, a postać miała otwarte usta. Słuchając Requiem kolejny raz ujrzał starą kobietę o pomarszczonej twarzy oraz białych włosach. Kobieta zdawała się siedzieć na fotelu samolotowym. Później postać ta przemieniła się w twarz przypominającą mysz. Osoba 7 – 20 letnia kobieta – czwartego dnia doświadczała rozbłysków światła na peryferiach pola widzenia. Relacjonowała też ogromną poprawę zdolności tworzenia wyobrażeń. Osoba 8 – 20 letnia kobieta – doświadczała dużej ilości wizji, które rozpoczęły się już po 12 godzinach eksperymentu. Były to ewoluujące serie obrazów, przykładowo motyl przeradzający się w zachód słońca, a następnie w kwiat. Widziała również scenerie miast, kalejdoskopy, lwy, oraz zachody słońca. Wizje były niezwykle wyraziste i zdaniem badanej piękniejsze niż cokolwiek co widziała wcześniej w życiu. Osoba 9 – 27 letni mężczyzna – doświadczał rozbłysków światła po 24 godzinach wyciemnienia, widział również pawie pióra oraz budynki. Osoba 10 – 21 letnia kobieta – nalewając wodę do szklanki ujrzała dzbanek z którego ta woda była nalewana. Większość doznań była dla badanych przyjemna oraz budziła ich zainteresowanie. W kilku momentach doznania stawały się uciążliwe albo budziły lęk. Część doznań była powiązana z aktualną sytuacją, jak oglądanie własnych rąk, lub dzbanka podczas nalewania wody. Inne wizje nie miały żadnego jednoznacznego związku z doświadczeniem osoby. Połowa osób badanych zaczynała doświadczać wizji już pierwszego dnia wyciemnienia. W kolejnych częściach tej serii opiszę wyniki eksperymentów neurofizjologicznych związanych z odosobnieniami w ciemności, spekulacje dotyczące endogennego DMT, oraz wykorzystanie wizji w praktykach Buddyzmu i Yungdrung Bön. * Merabet, L. B., Maguire, D., Warde, A., Alterescu, K., Stickgold, R., & Pascual-Leone, A. (2004). Visual Hallucinations During Prolonged Blindfolding in Sighted Subjects: Journal of Neuro-Ophthalmology, 24(2), 109–113. https://doi.org/10.1097/00041327-200406000-00003 Norell-Clarke, A., Jonsson, K., Blomquist, A., Ahlzén, R., & Kjellgren, A. (2022). A study of flotation-REST (restricted environmental stimulation therapy) as an insomnia treatment. Sleep Science, 15(Spec 2), 361.
Tran, K., & Loshak, H. (2021). Floatation therapy for mental health conditions. Canadian Journal of Health Technologies, 1(12). van Dierendonck, D., & Te Nijenhuis, J. (2005). Flotation restricted environmental stimulation therapy (REST) as a stress-management tool: A meta-analysis. Psychology & Health, 20(3), 405-412. Fine, T. H., & Turner Jr, J. W. (1982). The effect of brief restricted environmental stimulation therapy in the treatment of essential hypertension. Behaviour research and therapy, 20(6), 567-570. Borrie, R. A. (1991). The use of restricted environmental stimulation therapy in treating addictive behaviors. International journal of the addictions, 25(sup7), 995-1015. Barabasz, A. F., Baer, L., Sheehan, D. V., & Barabasz, M. (1986). A three-year follow-up of hypnosis and restricted environmental stimulation therapy for smoking. The International Journal of Clinical and Experimental Hypnosis, 34(3), 169-181. Turner, J. W., & Fine, T. H. (1983). Effects of relaxation associated with brief restricted environmental stimulation therapy (REST) on plasma cortisol, ACTH, and LH. Biofeedback and Self-regulation, 8(1), 115-126. Loose, L. F., Manuel, J., Karst, M., Schmidt, L. K., & Beissner, F. (2021). Flotation restricted environmental stimulation therapy for chronic pain: a randomized clinical trial. JAMA network open, 4(5), e219627-e219627. Broderick, V., Uiga, L., & Driller, M. (2019). Flotation-restricted environmental stimulation therapy improves sleep and performance recovery in athletes. Performance Enhancement & Health, 7(1-2), 100149. Barabasz, A. F., & Barabasz, M. (1989). Effects of restricted environmental stimulation: Enhancement of hypnotizability for experimental and chronic pain control. International Journal of Clinical and Experimental Hypnosis, 37(3), 217-231. Kjellgren, A., Norell-Clarke, A., Jonsson, K., & Tillfors, M. (2020). Does flotation-rest (restricted environmental stimulation technique) have an effect on sleep?. European Journal of Integrative Medicine, 33, 101047. Khalsa, S. S., Moseman, S. E., Yeh, H. W., Upshaw, V., Persac, B., Breese, E., ... & Feinstein, J. S. (2020). Reduced environmental stimulation in anorexia nervosa: an early-phase clinical trial. Frontiers in psychology, 2534. |
Dark Shelter © 2026 | Polityka prywatności
Właścicielem marki jest Benestar sp. z o.o.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Właścicielem marki jest Benestar sp. z o.o.
Ta strona korzysta z ciasteczek, aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie.
Dark Shelter © 2026 | Privacy policy
This site uses cookies to provide services at the highest level. Further use of the site means that you agree to their use.
This site uses cookies to provide services at the highest level. Further use of the site means that you agree to their use.